• Wpisów:30
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:69 dni temu
  • Licznik odwiedzin:3 667 / 317 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj temat, którego sama unikałam przez długi czas.
Śmierć jest czymś czego nikt nie potrafi zrozumieć, jednocześnie wiemy o tym, że to nieodłączny element naszego życia. Ciągle tracimy bliskie nam osoby i nie możemy pogodzić się z ich stratą.
Dzisiaj wydarzyło się coś co może wydać się trochę zabawne. Wróciłam do domu z pogrzebu pewnej osoby z mojej rodziny i po kilku godzinach siedzenia i oglądania serialu dla odstresowania się postanowiłam coś zjeść. Siedziałam z mamą w kuchni przed oknem (był już wieczór). W misce na stole leżały oliwki a mnie dopadły pewne refleksje. Pamiętam, że powiedziałam, że powinnyśmy przemyć oliwki bo jest w nich strasznie dużo soli. Mama odpowiedziała mi, że zawsze takie jadła i jeszcze żyje. Wtedy powiedziałam coś w stylu ,,sól i cukier to biała śmierć,, i zaczęłyśmy się śmiać. Po jakimś czasie popatrzyłam w okno i powiedziałam ,,Tak właściwie to prędzej czy później wszyscy odejdziemy, co to za różnica przez co. To nie my o tym decydujemy, możemy zginąć od jednej oliwki lub przeżyć zderzenie z tirem,,. Może i nie była to jakaś mądra sentencja, ale czy faktycznie tak nie jest w życiu? Czy nie jest tak, że każdy chciałby żyć jak najdłużej, ale to nie my o tym decydujemy, czy to nie tak, że nieważne kiedy i przez co, prędzej czy później odejdziemy? Nie jest wtedy ważne to czy zginęliśmy przez ,,oliwkę czy ciężarówkę,, ważne jest to kto o nas pamięta i kto dzięki nam wie, że życie jest krótkie i powinien się z niego cieszyć. Odpowiedzi na te pytania pozostawiam wam, a od siebie dodam tylko tyle: kochajcie siebie i wszystkich ludzi wokół i dalej, pomagajcie innym bo nie wiadomo kiedy to wy będziecie potrzebować pomocy, stroszcie się o innych bo nie warto umrzeć z myślą, że nikt was nie zapamięta.

 

 
Zapewne domyślacie się o czym będzie ten wpis, tak jak w tytule chciałam was bardzo przeprosić za to, że przez prawie cały miesiąc nie było wpisów. Mogłabym zmyślić jakiś w miarę wiarygodny powód dlaczego nie było wpisów, ale tak jak sama nazwa bloga wskazuje chce być z wami szczera w stu procentach i nie będę was oszukiwać bo nigdy jeszcze tego nie zrobiłam.
Więc wpisów nie było dlatego, że nie mogłam nic napisać, to nie tak, że nie chciałam czy byłam zajęta bo próbowałam coś napisać... Tyle, że ja nie chce dawać wam czegoś. Jeśli nie miałam ,,weny,, do pisania i zrobiłabym to na siłę źle bym się z tym czuła. Każdy najmniejszy wpis jaki pojawia się na moim blogu jest pisany w momencie, w którym chce a nie muszę wam coś przekazać. Nie chciałam dodawać na siłę czegoś bez sensu, a tego sensu nie mogłam z siebie wydobyć. Już od początku wakacji dużo się u mnie zmieniło, dużo się działo i to wszystko na tyle mnie przytłoczyło, że ukryłam się w domu z dala od ludzi. Nie nazwałabym tego depresją (spokojnie jeszcze nie zwariowałam) po prostu nie czułam się za dobrze. W dodatku pogoda była tak strasznie przytłaczająca, zero słońca i ciągły deszcz! Pogoda mnie nie usprawiedliwia i wiem, że to może być dla was niezrozumiałe, ale potrzebowałam przerwy. Przerwy od wszystkiego co działo się w moim życiu dotychczas, zarówno od stresu, który mnie dobił jak i bloga. Nie chciałabym żebyście to źle odebrali bo blog jest dla mnie czymś ważnym i cieszy mnie to, że ktoś go czyta, ale nie chciałam wprowadzać w niego samych ciężkich i depresyjnych tematów, a właśnie takie by były gdybym pisała w tak ciężkim dla mnie czasie.

Ten fragment kieruję bezpośrednio do poszczególnych osób:
Dla tych, którzy się martwili- żyję i jest już dobrze, przepraszam, że nie odpisywałam na wasze pytania.
Dla tych, którzy zostali- dziękuję, że jesteście ze mną mimo wszystko i przepraszam za to, że nie pojawiały się tak długo wpisy.
Dla tych, którzy mnie znienawidzili- przepraszam i rozumiem, że macie do tego prawo.
Dla wszystkich, którzy czytają ten wpis- dajcie znać, że jesteście i bardzo wam za to dziękuje.

Wiem, że ostatnio obiecałam wam w pogaduszkach, że dodam wpis i jest mi naprawdę głupio, że nie dotrzymałam obietnicy, ale wpis pojawi się taki jak mówiłam tylko, że z ,,lekkim opóźnieniem,, No i jeszcze jedno!!! Przez ten czas kiedy nie wiedziałam co napisać myślałam dużo o blogu i mam naprawdę sporo pomysłów na nowe ciekawe wpisy. Jeszcze raz was przepraszam i mam nadzieję, że jesteście ze mną i rozumiecie mnie i docenicie to, że jestem z wami szczera.

Ps: Ile razy użyłam w tym wpisie słowa przepraszam?
  • awatar Gość: @Szczerze o...: wieśniarko, pisać sobie samej komentarze to tak jakbym sam sobie jajca lizał.
  • awatar Szczerze o...: @gość: Jeśli coś Ci się nie podoba, jeśli masz zamiar mnie hejtować to nie wchodź na tego bloga i nie czytaj moich wpisów. Nie jest to twój obowiązek, prosta zasada nie pasuje, nie czytaj. Nie mam zamiaru Ci się tłumaczyć, jeśli nie wierzysz trudno. Moi czytelnicy też nie muszą i jeśli nie chcą się logować lub nie mają konta to ja to szanuję i Ty tez możesz.
  • awatar Gość: Aleeee O_o sama sobie piszesz komenty? Co za blamaż!!! :/ Fuj, okropne. I to może być prawda, co pisze "gość". Wpis dodajesz 0 21:31 i zaraz prawie minuta po minucie niby komentarze? I to wszyscy z "anonima" bo się nie logowali? Pierwszy taki przypadek na pingerze od chyba powstania tego portalu!!! Weź się schowaj i nie rób cyrków. WSTYD!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Przepraszam za przerwę. Problemy zdrowotne...
Jednak jest już ok i SĄ WAKACJE więc będą wpisy bo mam sporo czasu. Cieszę się, że w tym czasie na blogu pojawiło się już 3 045 odwiedzających i mam nadzieję, że będzie coraz więcej. Pomijając moje zdrowie, wakacje zapowiadają się dosyć ciekawie. Mam nadzieję, że te wasze będą równie świetne albo i lepsze co moje.
Dobrej nocki kochani
  • awatar Szczerze o...: @Anonimowa malinka 01: Spokojnie jeszcze żyję :p Kolejny wpis najpóźniej pojutrze, również pozdrawiam ;)
  • awatar Gość: W końcu wpis, bałam się, że coś się stało, ale się doczekałam!!! Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne wpisy :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj mam dla was przepis na koktajl z awokado
Potrzebne składniki:
-połówka awokado
-banan
-1 szklanka mleka kokosowego bądź zwykłego (wtedy można dodać wiórki kokosowe )
-otręby
Sposób przygotowania:
Połówkę awokado miksujemy z bananem dolewając po trochu szklankę mleka. Jeśli używaliście zwykłego mleka to po zmiksowaniu dosypcie łyżkę wiórków kokosowych i wymieszajcie Koktajl z wierzchu posypujemy otrębami i gotowe!
Wartości odżywcze składników:
*Banan-zawiera wszystkie najważniejsze witaminy:A,C,E,K oraz te z grupy B. Nie brakuje w nim także błonnika oraz składników mineralnych np: magnezu, fosforu i wapnia. Jednak najwięcej zawiera potasu.
*Awokado-Awokado dzięki zawartości kwasu oleinowego obniża poziom cholesterolu, a zawarty w nim potas reguluje ciśnienie krwi.
*Mleko kokosowe-podobnie jak inne produkty uzyskiwane z orzechów kokosowych: olej kokosowy, wiórki kokosowe, swoje właściwości prozdrowotne zawdzięcza przede wszystkim, wysokiej zawartości tłuszczy MCT. Tłuszcze MCT są przez organizm lepiej przyswajalne w porównaniu z innymi tłuszczami.
*Otręby-oczyszczają organizm z toksyn i pomagają w trawieniu
Przepis jest bardzo prosty i szybki więc na pewno sobie poradzicie Smacznego



 

 
1.Z czego najczęściej naśmiewali/naśmiewają się rówieśnicy?
[M]-,,W sumie to z wszystkiego: z ubioru, makijażu czy choćby innego zachowania,,
[S]-,,W większości z biedy innych i ich gorszego ubioru,,
2.Czy nauka była/jest ważna dla młodzieży?
[M]-,,Nauka jest ważna, ale wiem, że w dzisiejszych czasach i bez dobrych ocen gdzieś się dostanę,,
[S]-,,Tak, był to jedyny sposób na wyrwanie się z miasta i osiągnięcie czegoś,,
3.Jak młodzież spędzała/spędza wolny czas?
[M]-,,Gramy w gry, słuchamy muzyki, włóczymy się po mieście itp..,,
[S]-,,Zbieraliśmy się na podwórku i graliśmy w piłkę, czasem ktoś przyniósł instrument i razem śpiewaliśmy,,
4.Kto był/jest najbardziej lubiany?
[M]-,,Osoby, które się dobrze ubierają, są śmieszkami, popisują się lub dokuczają innym,,
[S]-,,Tym najbogatszym dziewczynom zazdrościło się ubrań czy zabawek, ale lubiane były wesołe i miłe osoby,,
5.Jak wyglądają/wyglądały imprezy?
[M]-,,Wiadomo dyskoteka, dym, oświetlenia, DJ,,
[S]-,,Oprócz meczy czy kina były potańcówki, na których grały kapele jak na weselach. W środku zabawy był walczyk, wtedy dziewczyny wybierały chłopaka, z którym chcą tańczyć, a on był zobowiązany kupić dziewczynie czekoladę. Ci, którzy nie mieli pieniędzy na czekoladę uciekali, żeby nie było obciachu,,
6.Jak wyglądała/wygląda technologia?
[M]-,,Telefony, głośniki, komputery, laptopy, telewizory, mp4, x-box itp...,,
[S]-,,Były radia, których słuchało się całymi dniami,,
7.Jak wychowywana jest/była młodzież?
[M]-,,Czy ja wiem, każdy ma swoje metody wychowawcze. Teraz popularna jest metoda wychowywania bezstresowego,,
[S]-,,Wychowanie było bardzo surowe,,
8.Jak wyglądają/wyglądały ,,związki,,?
[M]-,,Teraz jest moda na chodzenie z kimś, coraz młodsze dzieci mają kogoś, o ile da się tak to nazwać.
[S]-,,Jakiekolwiek związki przez ukończeniem 18 lat były niedopuszczalne, żeby spotykać się z kimś praktycznie trzeba było kryć się przed rodzicami,,
9.Jaką rolę odgrywa/ł makijaż i ubiór?
[M]-,,Ważne jest to jak wyglądamy, nie wyobrażam sobie wyjść gdziekolwiek bez makijażu,,
[S]-,,W tajemnicy przed rodzicami malowało się co najwyżej usta. Makijaż nie był tak ważny jak ubiór,,
10.Co jest/było najważniejsze?
[M]-,,Znajomi,rodzina...,,
[S]-,,Kiedyś bardzo ważna była religia...,,
  • awatar Gość: Mega pomysł! Nie moge się doczekać kolejnego wpisu :D
  • awatar Gość: Fajna ta seria czekam na kolejny wpis :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Uwaga, uwaga, po tak długiej nieobecności z powodu braku weny...za chwilkę na bloga wlatuje pierwszy wpis nowej serii ,,Z PUNKTU WIDZENIA,,! Seria będzie opierała się na opowieściach z punktu widzenia różnych osób np. kobiety i mężczyzny, którym zadam te same pytania. Jeśli pomysł wam się podoba dajcie znać
 

 
Z racji, że ostatnio pogoda nie rozpieszcza nas słońcem tylko ciągłym deszczem postawiłam właśnie na taki temat.
Zdaję sobie z tego sprawę, że może jest to dosyć nudny temat, ale czasem i taki podjąć trzeba
Zacznę od tego, że jeśli nie pada ciągle tylko od czasu do czasu to deszcz nawet lubię. Lubię patrzeć jak pada i jednocześnie to mnie uspokaja Jednak kiedy pada ciągle i bez przerwy jak teraz, raczej siedzę w domu a, że jestem dość żywą osobą siedzenie w domu mnie nudzi
Deszczowe dni mijają mi zazwyczaj na leżeniu, tańczeniu, czytaniu, oglądaniu filmów, słuchaniu muzyki, graniu w gry, malowaniu obrazów i jedzeniu Jednak gdy pomysły zaczynają się kończyć to po prostu coś mnie trafia. Nie jestem w stanie pogodzić się z tym faktem, że marnuje czas na niczym A wy jakie macie sposoby na deszczowe dni?

  • awatar Szczerze o...: @gość: U nas niestety ciągle pada :(
  • awatar Gość: U mnie non stop słońce! Gdzie ten deszcz jest?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Polecam serdecznie Filmik jest piękny i daje do myślenia...
 

 
Dzisiaj temat dość dziwny bo co jeszcze można powiedzieć o marzeniach czego ktoś może nie wiedzieć?
Nie napiszę może czegoś nowego i innego, ale coś o czym nie każdy pamięta.

Marzenia są wytworami naszej wyobraźni, są naszymi najskrytszymi pragnieniami, które chcemy spełnić. Wile osób zapomina, że są też naszymi celami w życiu.
Nie ma ludzi bez marzeń, każdy chce osiągnąć coś w życiu, pojechać gdzieś, mieć nowy felefon, wyremontować mieszkanie czy znaleźć miłość... Każdy chce czegoś od życia, ale ludzie mają tendencje do marudzenia i narzekają na to, że nie mogą spełniać swoich marzeń. Jednak nie będą ich spełniać jeśli sami nic z siebie nie dadzą, nic nie robi się samo gdy siedzimy bezczynnie, naczynia się nie umyją kiedy my oglądamy telewizję. Tak samo jest z marzeniami, jeśli nic nie zrobimy, jeśli nie damy czegoś od siebie to niczego nie otrzymamy. Wiele razy słyszałam jak ktoś mówi, że chciałby wygrać w loterii i kupił by tyle potrzebnych rzeczy, ale nawet nie kupił losu. Jak więc ma wygrać?
Jeśli będziecie pokonywać własne słabości, wierzyć w siebie, walczyć i trwać w tym co robicie to napewno się uda. Trzeba tylko zapamiętać, że marzenia się spełniają z naszą pomocą. Pamiętajcie o tym i spełniajcie swoje marzenia

 

 
Znowu są pogaduszki, coś tu się ich za dużo wkrada
Jest 3 nad ranem... Totalna bezsenność. Nie wiem czy to przez pełnie czy coś, ale już nie zasne więc chociaż coś dodam na bloga. Zawsze coś Za mną ciężki tydzień, a przed jeszcze gorszy, ale dam radę, innej opcji nie widzę
 

 
Z racji, że na liczniku odwiedzin mojego bloga widnieje już prawie 2000, a niedługo mam urodziny, postanowiłam opowiedzieć coś więcej na swój temat. Myślę, że najlepiej zrobić to w 60 faktach...Nie przedłużając zapraszam do czytania

1. Mam na imię Olivia, ale z racji, że mieszkam w Polsce wszyscy piszą moje imię przez w.
2. Na drugie imię mam Paulina.
3. Na imię z bierzmowania mam Aniela .
4. Mam 16 lat.
5. Urodziłam się w Konstytucję 3 Maja.
6. Mam metr sześćdziesiąt sześć wzrostu.
7. Jestem zodiakalnym bykiem.
8. Moje ulubione kolory to: pudrowy róż, pastelowy niebieski i czerń.
9. Mam młodszego, przyrodniego brata, który mieszka w Anglii.
10. Uwielbiam zwierzęta, a w tym roku planuję kupić pomeraniana.
11. Mam przebite tylko uszy, a na 18 urodziny chcę zrobić mały tatuaż na nadgarstku.
12. Jestem uzależniona od gum do żucia i muzyki.
13. Gdy się denerwuje obgryzam paznokcie lub gryzę długopisy.
14. Uwielbiam oglądać filmy a od niedawna pochłonęły mnie też książki.
15. Jestem bardziej realistką niż pesymistką czy optymistką.
16. W wieku 5-6 lat miałam bardzo poważne problemy z odżywianiem ponieważ przedszkolanki zmuszały mnie siłą do jedzenia.
17. Gdy byłam mała miałam poważne problemy z sercem, lekarze nie dawali mi dużych szans na przeżycie.
18. Boję się pająków, ciemności i samotności.
19. Kiedyś miałam depresję, był to bardzo ciężki okres w moim życiu, ale na szczęście sama z tego wyszłam.
20. Miałam złamaną lewą rękę, skręconą kostkę i kilkukrotnie połamane palce.
21. Mam wiele nierozwiniętych talentów: chodziłam na lekcje tańca, jazdę konną, mażoretki, taniec artystyczny, lekcje gry na pianinie i kółko plastyczne.
22. Nie znoszę w-fu w szkole choć sama ćwiczę jogę, biegam, tańczę i dużo się rozciągam.
23. Kocham podróże a moim największym marzeniem związanym z podróżowaniem jest wyjazd do Hiszpanii.
24. W przyszłości chciałabym zostać psychologiem.
25. Prawie nigdy nie jem śniadań.
26. Wolę owoce niż słodycze.
27. Słucham wszystkich gatunków muzyki oprócz disco polo.
28. Nigdy nie wypiłam energetyka, a moim ulubionym napojem jest zielona herbata i kawa.
29. Kiedyś ubierałam się cała na czarno i nosiłam glany. :3
30. Miałam mnóstwo zwierząt, a niedawno straciłam kotka. :'
31. Uwielbiam gotować, a przede wszystkim piec.
32. Dużo razy farbowałam włosy piankami, ale nigdy prawdziwą farbą.
33. Moja ulubiona pora roku to lato (jestem strasznym zmarzluchem).
34. Umiem jeździć na rolkach, łyżwach, rowerze, deskorolce i wrotkach.
35. Uwielbiam patrzeć na deszcz i burze.
36. Mam tylko 2 najlepsze przyjaciółki.
37. Moja ulubiona cyfra to 4.
38. Często płaczę i bardzo łatwo się wzruszam.
39. Mam 2 instagramy i prowadzę 2 blogi.
40. Byłam wolontariuszką w wielu różnych ośrodkach, aktualnie chodzę do schroniska i do szpitala dziecięcego.
41. Ważę 45 kg.
42. Lubię grać w gry.
43. Maluję się od 2 klasy gimnazjum.
44. Strasznie bazgrzę.
45. Śpię na 15 poduszkach.
46. Kocham robić zdjęcia.
47. Kiedyś bardzo interesowałam się Japonią i lubię jeść pałeczkami.
48. Czasem przeklinam, ale staram się tego oduczyć.
49. Jestem strasznie szalona i mam mnóstwo dziwnych pomysłów.
50. Jestem bardzo wrażliwa, a moją największą przyjemnością jest pomaganie innym.
 

 
Przepraszam za długą nieobecność
Ostatnio miałam dużo na głowie i do tego siadło mi zdrowie. Potem pojawiły się problemy techniczne z blogiem, ale już działa i jest ok
Spodziewajcie się wpisów jeszcze dzisiaj wieczorem Właśnie, jeszcze jedno!!! Bardzo dziękuję za aktywność w rozmowach prywatnych i pomysły na następne tematy, serdecznie dziękuję też za wasze wsparcie i życzenia z powrotem do zdrowia, pomoglo...
 

 
Przyszedł czas kiedy na moim blogu musi pojawić się coś pozytywnego. Jak do tej pory tematy wskazują na to, że jestem w głębokiej depresji Odpowiadając wszystkim na pytania: nie, nie jestem Każdy mój wpis łączy to co tak naprawdę chce wam przekazać, czyli to, że każdy człowiek jest inny i wyjątkowy, że należy pomagać innym bo to zawsze wróci do was z podwójną siłą i to, że każdy jest tu po coś, a przedewszystkim to, że nie można się poddawać. Pamiętajcie, że jesteście wyjątkowi, a życie jest piękne i nie zapominajcie o tym, że nikt nie jest najpiękniejszy, nieomylny i lepszy od was, każdy jest wspaniały i powinniście o tym wiedzieć
  • awatar Patience_avec_moi: Zgadzam się z Tobą jest inny i wyjątkowy. Jesteś osobą, która ma sporo racji. Ludzie czytający Twój blok powinni brać sobie słowa zapisane na nim do serca. Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć osobę tolerancyjną. Niektórym przeszkadza kolor skóry innych osób, innym za to ich styl ubierania się lub sposób wyrażania swojego zdania bądź nawet to na jaki kolor pomalują swój dom. Dużo osób tłumaczy się słowami ,,ja jestem tolerancyjny tylko...,, za słowem tylko kryje się np. nie lubię murzynów, żydów, anglików itp... Jednak jest to nijakie wytłumaczenie bo nawet to jest nietolerancją wobec innych. Ludziom często wydaje się, że tylko wyrażają swoje zdanie, ale tak naprawdę krzywdzą osoby, które nie są winne swojego koloru skóry lub religii, której ich uczono. Jestem zdania, że każdy powinien się zastanowić nad swoją tolerancją i pomyśleć jak łatwo kogoś zranić. Przecież nikt nie chce być obrażany, krytykowany, poniżany. Postawmy się w miejscu osoby, którą obrażamy. Artykuł kodeksu prawnego 216 mówi wyraźnie: ,,kto znieważa inną osobę w jej obecności lub choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega karze lub grzywnie ograniczenia wolności,,. Obrażanie osób homoseksualnych grozi karą 700 tysięcy zł. Jednak czy to wystarczy? 16 osób dziennie odbiera sobie życie, z czego aż 10 z powodu obrażania, zastraszania, hejtu internetowego lub prześladowania. Czy warto zabić kogoś słowem? Zamiast obrażać pomagajmy innym, tolerancja wobec innych jest rzeczą ważniejszą niż chwila wygłupiania ze znajomymi wyśmiewając kogoś. Żyjesz, myślisz, czujesz, kochasz, nie odbieraj tego innym!
  • awatar Szczerze o...: @DARK TERRITORY: Dokładnie, a najgorsze jest to, że komuś naprawde można tym zniszczyć życie.
  • awatar DARK TERRITORY: Dlaczego ludzie obrażają innych? Żeby się na nich wyżyć. Chory sposób na pozbycie się negatywnych emocji i poprawienie sobie samopoczucia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejka! Szczerze powiedziawszy mam już dosyć zimy. Czekam na wiosnę jak na cud
Za 5 dni walentynki co nie zbyt poprawia ostatnio mój nastrój Jeśli ktoś z was też spędza walentynki w domu i się nudzi to zapraszam do rozmów prywatnych, cały wieczór będę na blogu i chętnie z kimś porozmawiam i ponarzekam hehe
Możecie wysyłać mi też jakieś tematy szczerze o... chętnie opisze
 

 
Już niedługo walentynki, z tego powodu powstaje o nich osobny temat.
Wiem, że są zarówno zwolennicy tego święta jak i ci, którzy go nienawidzą.
Ja zdecydowanie należę do drugiego typu osób,
Na pewno jest to zależne od tego czy kogoś mamy, dla samotnych osób to dosyć męczący dzień, w którym ogląda się inne zakochane pary.
Osobom samotnym zdecydowanie polecam zostać w domu i przygarnąć opakowanie lodów czekoladowych i komedii byle by nie romantycznej
Wszystkim natomiast, którzy to święto obchodzą życzę udanego spędzania czasu z ukochaną osobą. <3

 

 
Moi drodzy dzisiaj poruszę temat ,,nieodwzajemnianej miłości,,...
Myślę, że większość ludzi prędzej czy później jej doświadcza. Chyba jest to jeden z najgłupszych i najgorszych przypadków miłości. Jest ona pewnego rodzaju zamkniętym kołem, w którym jesteśmy zamknięci i pomimo tego, że jest wyjście nie umiemy się z niego wydostać.
Pomimo wielu rad jak wydostać się z chorobliwej, nieodwzajemnionej miłości nie da się z niej wyjść zapominając, unikając bądź po prostu napastując drugą osobę bo i tak się zdarza (jeśli trzeba lepiej nawet się wypłakać). Najlepiej (choć teraz wydaje się to bez sensu i niemożliwe) przeczekać. Najzwyczajniej w świecie czekać. Prędzej czy później sami wyleczycie się z takiej miłości, szczególnie jeśli jest się jeszcze w tym całym okresie dojrzewania (to chyba najczęstsze przypadki). No dobrze, a więc czekamy... i co teraz?
No cóż po pewnym czasie dostrzegamy wady tej drugiej osoby i zauważamy, że tak naprawdę to wszystko nie miało żadnego sensu. Tak są wyjątki np. ta druga osoba jest twoim przyjacielem? Przecież nie będziesz unikać przyjaciół... Nie musisz, zauważysz, że ta osoba nie jest idealna. Albo lepiej...ta osoba jest partnerem twojej przyjaciółki/przyjaciela? Zamiast mówić, że nie można mi o tej osobie myśleć bo przecież ta osoba jest zajęta, lepiej dojść do momentu, w którym stwierdzimy, że ta osoba też nie jest idealna a na świecie jest jeszcze mnóstwo innych osób. Kiedy słucham o tych sposobach na zapominanie o ukochanej osobie to nie wydają mi się one wyjściem z sytuacji lecz męczarnią np:
-unikaj tej osoby (i najlepiej zostaw swoich przyjaciół aż zostaniesz sam)
-znajdź jak najwięcej wad tej osoby (a czy przypadkiem nie jest tak, że gdy jesteśmy zakochani nie widzimy wad? To musi wyjść z czasem)
-poszukaj innego obiektu westchnień (i przy okazji załam się, że szukasz desperacko i nie możesz nikogo znaleźć)
-zabij smutki słodyczami (i zabijaj tak 2 lata aż przytyjesz 20 kg )
Nieeee takich sposobów jest całe mnóstwo, tylko zastanawiam się po co.

Jeśli wy macie jakieś sposoby, albo historie swojej nieodwzajemnionej miłości to dajcie znać w komentarzach
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejka dzisiaj mam dla was przepis na zdrowe,owsiane ciasteczka
Składniki:
-2 szklanki płatków owsianych
-półtorej szklanki mąki
-ok.1/2 szklanki cukru(mniej lub więcej w zależności od upodobań do słodkości)
-2 jajka
-100g roztopionego masła
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-rodzynki,żurawina,posiekane orzechy,migdały itp...razem ok.200g- dwie,duże garście
-gruby lub brązowy cukier do posypania
Przygotowanie:
Wszystkie suche składniki wymieszać porządnie łyżką i dodać resztę płynnych składników zwracając uwagę na to aby roztopione masło nie było za gorące. Jeśli masa będzie zbyt gęsta można dodać parę łyżek mleka albo wody.
Piekarnik nagrzać do 160 stopni, a ciasteczka nakładać łyżką nadając im okrągły kształt na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Posypać cukrem z wierzchu każde ciastko i piec dwie blaszki na raz około 7-10 minut w piekarniku z termoobiegiem lub bez termoobiegu po jednej blaszce 10-15 minut.
Smacznego



 

 
Hejka jestem ciekawa czy wierzycie w cały ten pech w piątek 13
Szczerze powiedziawszy dla mnie jest to dzień jak każdy inny i nie różni się niczym od pozostałych dni.
Ludzie często gdy coś się wydarzy twierdzą że to przez ten dzień, ale ja uważam że to całkowity przypadek
A jak wam minął piątek 13?
 

 
Cześć
Ostatnio więcej pogaduszek niż pierwotnych tematów ,,Szczerze o,, Wiem, że nie tak miało być. Przepraszam, za dużo chorób w czasie zimy i święta robią swoje. Teraz wracamy pełną parą!
 

 
Do świąt zostało zaledwie 9 dni. Jeśli nie wiecie co kupić swoim bliskim to może przydadzą wam się moje propozycje.
1.Prezent dla przyjaciółki:
-może to być album lub duży zeszyt z waszymi zdjęciami,
-pluszowy miś (kto ich nie kocha),
-ramka z jej/waszym zdjęciem (można pomalować ją np. niebieską farbą i spryskać sztucznym śniegiem),
-bransoletka/łańcuszek/kolczyki,
-poduszkę z jakimś wzorem świątecznym lub mega cieplutki koc na zimne wieczory,
-ozdoby na choinkę.
2.Prezent dla dziewczyny:
-pluszowy miś (polecam),
-perfumy,
biżuteria (drobne łańcuszki są idealne),
-bombonierki (tradycyjnie),
-płyta ulubionego zespołu/bilet na koncert.
3.Prezent dla mamy:
-perfumy,
-ciepły kocyk,
-gruby szal na zimę,
-rękawiczki,
-zegarek/biżuteria,
-paletka cieni/róż/ (ogólnie kosmetyki),
-domek do wosków z kilkoma zapachami (polecam).
4.Prezent dla taty:
-zegarek,
-perfuma/woda toaletowa,
-kubek z jakimś świątecznym napisem,
5.Prezenty dla reszty rodziny typu babcia,ciocia:
-krem do rąk,
-perfumy,
-ciepły koc,
-kubek,
-czekoladki,
-szalik,
-rękawiczki,
-ozdoby świąteczne.
To tyle moich pomysłów. Pamiętajcie tylko, że ładne zapakowanie prezentów jest równie ważne co ich zawartość.
 

 
Hejka Na sam początek należą wam się przeprosiny za tak długą nieobecność, ale święta i testy gimnazjalne to dosyć czasochłonne wydarzenia.
Wiele osób nie lubi świąt, jednak ja je kocham. Uwielbiam zarówno pieczenie ciast jak i dekorowanie pokoju i zawieszanie milionów światełek, lubię ubierać choinkę, a miasto całe w światełkach już miesiąc wcześniej nie przeszkadza mi.Kiedy ludzie narzekają na to, że muszą robić świąteczne porządki ja puszczam sobie piosenki typu Let it snow i sprzątam całe mieszkanie. Może komuś wydam się nienormalna ale święta to dla mnie czas radości spędzany z rodziną a nie męczarnia świąteczna.
 

 
Cześć dzisiaj chcę poruszyć temat, o którym wiele się mówi, ale tak naprawdę nie rozumiemy dlaczego ludzie robią sobie krzywdę...
Są trzy typy ludzi okaleczających swoje ciało:
1.Osoby, które tną się i same robią sobie opatrunki i dbają o to by nic im się nie stało- takie osoby zazwyczaj czują się niekochane, niechciane i wydaje im się, że nikt o nie nie dba. Dlatego właśnie okaleczają się, żeby móc samemu o siebie zadbać i martwić się o siebie.
2.Osoby, które tną się i mówią o tym innym (częściej znajomym i przyjaciołom niż rodzinie)- przeważnie takie osoby chcą zwyczajnie zwrócić na siebie uwagę i czuć przez chwilę, że są w centrum zainteresowania. Bo przecież kiedy widzimy, że ktoś robi sobie krzywdę od razu chcemy mu pomóc/zareagować, co sprawia że interesujemy się nim i martwimy się o niego.
3.Osoby, które tną się i nie chcą żeby ktokolwiek o tym wiedział (np. okaleczają się w miejscach poza zasięgiem wzroku, lub noszą ubrania przykrywające rany albo tłumaczą, że kot je udrapał gdy ktoś zauważy rany)- jest to zdecydowanie najgorszy przypadek, takie osoby zazwyczaj mają problemy, z którymi sobie nie radzą i żeby nie myśleć o zmartwieniach okaleczają się. Myślą wtedy o bólu i ranach zapominając o problemach.
-<->-<->-<->-<->-<->-<->-<->-<->-<->-<->-<->-<->-<->-<->-
Okaleczanie się jest tak samo uzależniające jak palenie czy picie alkoholu, w większości przypadków wszystko siedzi w psychice osoby, która się okalecza i pomocy najlepiej szukać u psychologa.
 

 
Cześć...
Dawno mnie nie było za co bardzo przepraszam, ale ostatnio dużo się dzieje w moim życiu: trochę chorowałam, trochę się uczyłam, trochę wychodziłam, trochę nadrabiałam zaległości w szkole, trochę miałam spotkań (bierzmowanie) i w sumie tydzień zleciał w mgnieniu oka.
Postaram się w najbliższym czasie dodać jakiś wpis gdy tylko się troszeczkę ogarnę
 

 
Cześć
Ostatnio wpadłam na pomysł podzielenia się z wami zdrowymi przepisami... Przy każdym nowo dodanym przepisie będę pisać który to żebyście mogli zobaczyć wcześniejsze z pewnością, że widzieliście wszystkie.
Przejdźmy do dzisiejszego przepisu!
Koktajl owocowy:
Składniki:
-jeden dojrzały banan
-jeden jogurt pitny/maślanka truskawkowa (ja użyłam activi truskawka-kiwi)
-paru truskawek (zależnie od pory roku mogą być świeże lub mrożone)
Dodatkowo:
-jedno kiwi
-płatki owsiane/otręby/zbożowe płatki
-melon
Przygotowanie:
Do blendera/szejkera wrzucamy kilka truskawek (zależnie od wielkości np. 5 większych); jednego dojrzałego pokrojonego banana i jogurt pitny bądź maślankę (jeśli chcecie możecie dodać trochę melona).
Powstały koktajl przelewamy do szklanki.
Teraz od was zależy co zrobicie dalej, możecie już pić gotowy napój, zmiksować obrane kiwi i polać tym musem koktajl, bądź posypać go płatkami owsianymi/otrębami/zbożowymi płatkami.
Właściwości składników:
*Truskawki-zawierają witaminy:C,A,B1,B2,B6,E oraz PP.
A także mnóstwo potasu.
*Banan-zawiera wszystkie najważniejsze witaminy:A,C,E,K oraz te z grupy B. Nie brakuje w nim także błonnika oraz składników mineralnych np: magnezu, fosforu i wapnia. Jednak najwięcej zawiera potasu.
*Kiwi-bardzo dobrze działa na trawienie i regulację naszego żołądka. Kiwi określane jest jako bomba witaminowa. Zawiera duże ilości witaminy C (1 owoc pokrywa dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na tę witaminę),a także E i witaminy z grupy B oraz potas, cynk, fosfor i magnez.
*Melon-wpływa na dobre trawienie i zapobiega nadciśnieniom i miażdżycy.
*Płatki owsiane-pomagają oczyszczać żołądek z toksyn i wpływają na trawienie.

Smacznego
 

 
Dzisiaj ogólnie był jeden z tych cięższych dni...
Długo zbierałam siły do napisania czegoś i wyszło jak wyszło...
Czasami taki zły dzień psuje cały tydzień, mam nadzieję że tym razem tak nie będzie...
Obyście wy mieli udany dzień i caly tydzień
 

 
Dzisiaj chciałam poruszyć temat ,,kim warto być w życiu?,,
Na świecie jest ok. 7 miliardów ludzi i każdy podchodzi inaczej do życia. Są optymiści, realiści i pesymiści...
Jednak kim być najlepiej? Zapewne większość twierdzi, że optymistą jednak czy to najlepsze wyjście?
Sami zobaczcie:
Pesymiści- w ogóle nie cieszą się z życia i przyjemności, które ich spotykają np. nie nastawiają się pozytywnie do zawierania znajomości z innymi bo ,,przecież i tak mnie nie polubią,, ;nie próbują pewnych rzeczy bo ,,przecież i tak się nie uda,, itp...
Optymiści- cieszą się z życia i podchodzą do wszystkiego optymistycznie, nie poddają się szybko i często ryzykują co sprawia im radość... Jednak większe porażki lub bardzo tragiczne wydarzenia są dla takich osób ciosem ponad wszystko bo tacy ludzie nastawiają się od razu ,,będzie dobrze,, ; ,,uda się,, jeśli jednak nie powiedzie się, te osoby nie są na to przygotowane... To może boleć.
Realiści- są przygotowani na dwie możliwości złą i dobrą dlatego nie zaskakują ich trudności, ale ciężko żyć realistycznie bo gdy normalnie na coś się napalimy np. nowy telefon to cieszymy się już przed tym wydarzeniem... U realistów to nie występuje.

Po tym co napisałam stwierdzam, że w życiu warto być po prostu sobą! Nie ważne czy podchodzimy do pewnych spraw tak czy inaczej. Ważne żebyśmy reagowali na to szczerze i okazywali swoje uczucia ,,Bądź sobą bo ktoś inny jest już zajęty,,
 

 
Już od dawna ćwiczę yogę, czym chciałam się z wami podzielić z tego względu, że dużo osób jest do niej negatywnie nastawionych.
Yoga przede wszystkim: doskonale rozciąga nasze mięśnie, uspokaja nas i pozwala nam się skoncentrować
Wiele osób ćwiczy intensywnie żeby schudnąć lub ze względów zdrowotnych i zazwyczaj takie osoby twierdzą, że yoga tego im nie zapewni.
Jednak wykonując różne dostosowane do swoich potrzeb ćwiczenia, yoga pozwala nam na wyćwiczenie poszczególnych niedoskonałości np. tylko brzucha... Przy tym doskonale uspokaja oddech i regeneruje nasze siły
Jest idealna przy problemach z kręgosłupem

Ps: Jeśli chcecie rozwinąć temat, zadać jakieś pytania lub zobaczyć zdjęcia z poszczególnych ćwiczeń to dacie znać w komentarzach lub w wiadomościach prywatnych
 

 
Czy tylko mnie się wydaje, że pogoda była kiedyś inna?...
Inna to znaczy: na wiosnę zaczynało się dopiero robić ciepło, w lecie zawsze było gorąco, a słońce świeciło długo, jesień była zazwyczaj szara i deszczowa, a liście spadały za każdym najmniejszym podmuchem wiatru, zima którą jako dziecko kochałam, a teraz jej nie znoszę była chłodna a śniegu było po kolana
Teraz wszystko jest już inaczej: na wiosnę najpierw jest lodowato, a później zaczynają się upały, w lecie połowa wakacji jest praktycznie zmarnowana przez beznadziejną pogodę, jesień jest zmienna, a zima to ,,lodowisko,, nie dość, że zimno to śniegu prawie zero (no może w górach) Świat zwariował...
 

 
Mam na imię Olivia
Jestem przeciętną (nienormalną) nastolatką hehe
Uwielbiam: pomagać innym, robić zdjęcia, taniec, sztukę, zwierzęta i muzykę. Mam jeszcze wiele innych zainteresowań :3
Nie znoszę: wrednych, nietolerancyjnych osób wyżywających się na słabszych
Chodzę do 3 klasy gimnazjum i kocham szkołę!!!
Żartowałam, nie znoszę jej
Mam nadzieję, że poznacie mnie lepiej czytając bloga
Pozdrawiam